
Od ponad 30 lat pracownik ISD Huty Częstochowa Stefan Sitek przygotowuje kalendaria – zestawy dat z dziejów Częstochowy, Polski, świata, a także tematyczne: sportowe, muzyczne, hutnicze… To jedno z wielu jego hobby. Od początku 2007 roku w „Głosie Hutnika” drukujemy „Hutnicze kalendarium”. Autor tydzień po tygodniu przypomina, co zdarzyło się w Hucie przed laty.
– Kocham daty, bo zestawiając je można wiele dowiedzieć się o losach świata i ludzi – tłumaczy Stefan Sitek. - Zaczęło się na początku lat 70., kiedy słuchałem audycji „Radiokurier” prowadzonej przez Andrzeja Turskiego – wspomina. – Podawali tam informacje, co zdarzyło się 30, 20, czy 10 lat temu. Zacząłem notować te daty i zorientowałem się, że są w nich błędy. Sprostowałem je i wysłałem list do radia podpisany „Anonimowy korektor z Częstochowy”. Po jakimś czasie autorzy programu poprosili na antenie, żebym się ujawnił. Skontaktowaliśmy się, zrobili ze mną wywiad, a potem zaproponowali, żebym przygotowywał im kalendaria, dotyczące historii Polski i świata. Robiłem to przez kilka lat za niewielkie honorarium.
Współpraca z radiem się urwała, ale hobby pozostało. Stefan Sitek, który wówczas pracował na zmiany, każdy wolny dzień wykorzystywał, żeby pójść do biblioteki, przez kilka godzin wertować stare roczniki gazet i wynotowywać najciekawsze wydarzenia. – Przeczytałem wszystkie numery „Życia Częstochowy” od lat 40. do 90. Jak obliczyłem zajęło mi to około 800 godzin – wspomina. Tak powstało kalendarium dziejów Częstochowy, które obecnie obejmuje 40 tysięcy dat. – Korzystały z niego lokalne rozgłośnie radiowe, które powstały na początku lat 90.: Radio Marconi, City, Fon. Potem przygotowywałem dla nich także kalendaria muzyczne i sportowe – opowiada.
Na początku notował daty w zeszytach i na karteczkach, potem pojawiły się komputery i całą swoją „bazę danych” przepisał na płyty. – Można powiedzieć, że zrobiłem dwa razy to samo, ale teraz, dzięki komputerowi, łatwiej mi odnaleźć potrzebną informację – opowiada.
Wciąż bardzo chętnie słucha radia i ma satysfakcję, gdy uda mu się wyłapać jakąś nieścisłość dziennikarzy. Ostatnio zadzwonił do Radia Jasna Góra, które przyłapał na podaniu złej daty śmierci jednego z biskupów.
Dzięki swojej kronikarskiej pasji stał się znany. – Często dzwonią do mnie nieznajomi ludzie, żebym pomógł im sprawdzić datę, bo startują w jakimś konkursie. Pomagam, ale nawet nie wiem skąd mają numer telefonu – mówi Stefan Sitek. W przeszłości sam też brał udział w „Wielkiej Grze” z tematu „Geografia Polski”, ale nie udało mu się wygrać.
Opracował za to historię klubu żużlowego „Włókniarz” i zaczął przygotowywać zestaw dat z dziejów częstochowskiej siatkówki, ale przerwał pracę nad nim, żeby poświęcić się „Kalendarium hutniczemu”. To jednak nie jedyna jego pasja. Hoduje również kaktusy i ryby akwariowe. – Kiedyś miałem w domu 60-70 gatunków kaktusów, ale teraz zostawiłem sobie tylko najcenniejsze okazy. Z akwarium w domu też zrezygnowałem, bo rodzina zrobiła mi awanturę, kiedy wylała się woda i zniszczyła meble – opowiada z uśmiechem. Rybki przeniósł więc do biura. W pokoiku w biurowcu Stalowni ma niewielkie akwarium, w którym pływa kilka dorodnych skalarów. – Lubię na nie popatrzeć od czasu do czasu dla uspokojenia – tłumaczy.
W domu pozostała natomiast kolekcja znaczków pocztowych z Janem Pawłem II. – Niestety, to bardzo drogie hobby. Nie stać mnie na kolekcjonerskie okazy, na przykład ze złoceniami, które ukazują się w niektórych państwach Afryki i kosztują po kilkaset złotych – przyznaje. W 2008 r. Stefan Sitek był również członkiem drużyny złożonej z pracowników ISD Huty Częstochowa, która z sukcesem wystartowała w popularnym teleturnieju „Familiada”. Kiedy znajduje czas na te wszystkie zainteresowania? – Niestety, wciąż mi go brakuje. To bardzo czasochłonne zajęcie. Kiedy wyjeżdżam na urlop, to po powrocie mam pełno pracy, żeby nadrobić zaległości i uzupełnić kalendaria o nowe wydarzenia – mówi Stefan Sitek.
W hucie pracuje od 1971 roku. Co ciekawe, wciąż na tym samym stanowisku – jest mistrzem oczyszczalni i wysyłki wlewków. – W tym czasie zmieniło mi się już 11 szefów – wylicza.
JN

ISD Huta Częstochowa Sp. z o.o. (ISD HCZ) kontynuuje ponad 100-letnie tradycje hutnicze w Częstochowie, jest największym i najnowocześniejszym krajowym producentem blach grubych. Produkuje ok. 70% blach grubych wytwarzanych w Polsce i ma ponad 35% udziału w całości krajowego zużycia. ISD HCZ jest także uznanym producentem w tej branży w Europie (ok. 5% produkcji). Huta produkuje ponadto konstrukcje stalowe i prefabrykaty z blach grubych, a także półwyroby (wlewki stalowe).
Firma wdrożyła i certyfikowała System Zarządzania Jakością zgodny z normą ISO 9001:2008 w obszarze produkcji wlewków ciągłych, blach grubych oraz elementów prefabrykowanych z blach i konstrukcji stalowych. Certyfikacja Systemu została dokonana przez BVC.